Rozwieszanie plakatów: od czego zależy cena w Warszawie i na Mazowszu

Masz przed sobą dwie wyceny tej samej kampanii: 100 plakatów B1 (ok. 70 x 100 cm) w Pruszkowie i 100 w Warszawie. Plakaty te same, nakład ten sam, a Warszawa wychodzi wyraźnie drożej. Do tego jej cena zmienia się w zależności od tego, ile tygodni plakaty mają wisieć.

To nie jest pomyłka w wycenie. Cena rozwieszania plakatów w dużym mieście jest inna, bo płacisz w nim za coś, czego w Pruszkowie nikt nie liczy. Poniżej masz, za co dokładnie, ile legalnych miejsc jest naprawdę do wzięcia, kiedy dokładanie plakatów nic nie daje, czym grozi klejenie na dziko i jak porównać dwie oferty.

Spis treści

Dlaczego rozwieszanie plakatów w Warszawie kosztuje więcej niż w Pruszkowie?

Bo w Warszawie płacisz nie tylko za pracę ekipy, ale też za miejsce. Legalne słupy i tablice w stolicy mają zarządców, a zarządca bierze opłatę za każdy plakat i za każdy tydzień, przez który ten plakat wisi.

Warszawa, Radom, Płock: opłata za plakat i za tydzień

Cena rośnie tu w dwóch kierunkach naraz: z liczbą plakatów i z liczbą tygodni. Ta sama setka plakatów na dwa tygodnie oznacza mniej więcej dwa razy wyższą opłatę za miejsce niż na jeden tydzień. Trzysta plakatów na dwa tygodnie to już mniej więcej sześć razy tyle, co sto na tydzień.

Na tej samej zasadzie działają nośniki w Radomiu, Płocku, Siedlcach, Ostrołęce, Ciechanowie, Płońsku i Żyrardowie. Też mają zarządców i cennik za okres ekspozycji. Jak wygląda to w jednym z tych miast, opisujemy na stronie Plakatowanie Radom, a warianty dla stolicy na stronie Plakatowanie Warszawa.

Druk płacisz osobno i tylko raz, niezależnie od tego, czy plakaty wiszą tydzień, czy miesiąc.

Pruszków, Legionowo, Otwock: opłata za samą akcję

W Pruszkowie, Legionowie, Otwocku, Wołominie, Markach czy Mińsku Mazowieckim słupy są ogólnodostępne. Nikt nie pobiera opłaty za miejsce, więc płacisz za rozwieszenie i za przejazd kontrolny po 3-4 dniach, przy którym doklejamy plakaty zerwane albo zaklejone. Cena zależy od liczby plakatów, a nie od kalendarza.

W Piasecznie, Grójcu, Ząbkach, Piastowie i Sochaczewie jest jeszcze prościej: płacisz jedną stałą kwotę za komplet plakatów, do ustalonej liczby sztuk.

Za niższą cenę płacisz czym innym. Na słupie, z którego korzysta każdy, plakat wisi, dopóki nie zaklei go ktoś inny, a na doklejanie przy kontroli prosimy o mniej więcej 20% plakatów zapasu. Jak to działa w jednym z takich miast, przeczytasz na stronie Plakatowanie Pruszków.

Ile legalnych słupów ogłoszeniowych jest w kilku dzielnicach Warszawy?

Mniej, niż zakładasz, jeśli myślisz o 200 czy 300 plakatach. Gdy kampania ma objąć kilka dzielnic, na mapie legalnych nośników, z których korzystamy, jest kilkadziesiąt miejsc. Nie sto i nie trzysta.

Dlatego przy zapytaniu o słupy ogłoszeniowe w Warszawie pierwsze pytanie nie brzmi „ile plakatów?”, tylko „w których dzielnicach?”. Od tego zależy, ile miejsc w ogóle jest do wzięcia, a dopiero z tego wynika, ile plakatów ma sens. Dokładną listę adresów potwierdzamy przed startem kampanii.

Za dużo plakatów na za mało słupów: 3-4 takie same obok siebie

Co się dzieje, gdy zamówisz więcej plakatów, niż jest miejsc? Nadmiar trafia na te same tablice. Gdy na kilkadziesiąt lokalizacji przypada 200-250 plakatów, na jednej tablicy wiszą średnio 3-4 identyczne plakaty obok siebie.

Przykład na okrągłych liczbach: w wybranych dzielnicach jest 60 miejsc.

Przykład: 60 miejsc na plakaty w kilku dzielnicach Warszawy. 60 plakatów to 1 plakat na miejsce, 120 plakatów to 2 obok siebie, 180 to 3, a 240 to 4 takie same plakaty na jednej tablicy

W Warszawie za każdy z tych plakatów płacisz zarządcy osobno, a liczba osób, które je zobaczą, prawie się nie zmienia. Obok tablicy przechodzą ci sami ludzie, czy wisi na niej jeden plakat, czy cztery.

Kilka takich samych plakatów obok siebie zajmuje po prostu większą część tablicy. Jeśli jednak chcesz, żeby plakat zobaczyło więcej osób, te same pieniądze lepiej wydać na kolejne dzielnice, na kolejne miasto, np. Radom albo Płock, albo na drugi tydzień ekspozycji.

Klejenie plakatów na dziko: dlaczego jest tańsze i czym grozi?

Taniej się da. Plakaty na murach, ogrodzeniach i latarniach kosztują mniej, bo nikt nie bierze opłaty za miejsce. Z tego samego powodu łamią przepisy.

Kodeks wykroczeń mówi wprost: kto umieszcza plakat w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym albo wystawia go na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Karalne jest też podżeganie i pomocnictwo, czyli odpowiadać może także ten, kto do klejenia nakłania albo w nim pomaga. Sąd może dodatkowo orzec nawiązkę (dodatkową kwotę do zapłaty) albo obowiązek przywrócenia miejsca do stanu poprzedniego (art. 63a kodeksu wykroczeń).

Dlaczego firmy z tego rezygnują? Plakat zwykle podaje nazwę organizatora, adres i datę, więc nie trzeba długo szukać, czyj jest. Do tego właściciel ogrodzenia może go zerwać w każdej chwili, a razem z plakatem znika Twoja kampania. Zdarza się, że klient już w pierwszej wiadomości zastrzega: tylko legalne nośniki.

Jak porównać oferty na rozwieszanie plakatów w Warszawie?

Dwie wyceny różnią się czasem dlatego, że opisują dwie różne usługi. Zanim porównasz kwoty, sprawdź w obu te same pozycje:

  • date_range

    Tydzień czy dwa

    Od kiedy do kiedy wiszą plakaty. Policz dni od rozwieszenia do wydarzenia: jeśli jest ich więcej niż 7, tydzień ekspozycji skończy się za wcześnie.

  • print

    Druk osobno

    Ile kosztuje druk i czy wykonawca przekazuje go po kosztach drukarni, czy dolicza do niego swój narzut.

  • grid_view

    Plakaty i miejsca

    Ile plakatów na ile lokalizacji, czyli czy każdy wisi w innym miejscu, czy po kilka obok siebie.

  • list_alt

    Lista adresów

    Czy przed startem dostaniesz adresy nośników. Tylko wtedy sprawdzisz, czy plakaty zawisną tam, gdzie jest Twoja publiczność, i czy są to legalne miejsca.

  • photo_camera

    Raport zdjęciowy

    Czy po rozwieszeniu dostaniesz zdjęcia plakatów na nośnikach i czy jest to w cenie.

W Warszawie drugi tydzień podnosi tylko opłatę za miejsce, bo druk płacisz raz. Gdy wydarzenie jest za kilka dni, tydzień wystarczy, a budżet lepiej przeznaczyć na więcej dzielnic.

Cena rozwieszania plakatów w Warszawie i na Mazowszu: najczęstsze pytania

Od czego zależy cena plakatowania w Warszawie?+

Zależy od liczby plakatów, liczby tygodni ekspozycji i od tego, czy drukujemy plakaty. Opłata za miejsce rośnie z każdym plakatem i każdym tygodniem, dlatego wycenę przygotowujemy po podaniu dzielnic, nakładu i terminu.

Czy plakatowanie w Radomiu liczy się tak samo jak w Warszawie?+

Tak, w Radomiu nośniki też mają zarządcę, który liczy opłatę za czas ekspozycji. Tak samo jest w Płocku, Siedlcach, Ostrołęce, Ciechanowie, Płońsku i Żyrardowie.

Czy opłaca się zamówić więcej plakatów, niż jest słupów?+

Zwykle nie. Nadmiarowe plakaty zawisną obok tych samych, a w Warszawie zapłacisz za każdy z nich osobno, choć zobaczą je ci sami przechodnie.

Czy za klejenie plakatów na ogrodzeniu grozi kara?+

Tak, jeśli zarządzający tym miejscem nie wyraził zgody. To wykroczenie z art. 63a kodeksu wykroczeń, za które grozi kara ograniczenia wolności albo grzywna.

Pamiętaj: w dużym mieście płacisz przede wszystkim za miejsce i za czas, a nie za pracę ekipy z klejem. Napisz mi, w których dzielnicach albo miastach Mazowsza mają wisieć plakaty, ile ich masz i do kiedy mają być widoczne. Rozpiszę obok siebie warianty: więcej plakatów, więcej dzielnic albo drugi tydzień, żebyś widział, za co płacisz w każdym z nich.

Koordynuje zlecenia rozwieszania i druku plakatów w województwie mazowieckim.

Zadzwoń: 576-121-013